Motoklimat.pl

Klimatyczny blog motoryzacyjny

Może LPG? Do pełna proszę

| 4 komentarzy

O tym jak zacząłem przekonywać się do LPG po swoich przejściach z Lanosem opowiadać można by długo, gdyż mój aktualny (wciąż zmieniający się) pogląd na instalacje gazowe budowały różne dziwne sytuacje i przemyślenia.

Pewnego dnia na stacji paliw …

  • patrz jaki ładny mercedes, taki o jakim zawsze marzyłam, gwiazda na masce, czarny, skóra w środku, musi mieć duży silnik, zobacz ile ma rur wydechowych … szybki pewnie jest, co?

Zerknąłem, z ciekawości, może z zazdrością, chociaż powinienem w tym czasie pilnować cyferek migających na dystrybutorze szybciej niż w Matrixie. Zaraz zaraz, co on robi! Gaz tankuje! Odwracając wzrok prawie parsknąłem śmiechem! Mercedes, luksusowa limuzyna, kierowca pewnie ma przy sobie tyle gotówki, że mógłbym mu sprzedać civica, i by go jeszcze do pełna zalał, i on gaz tankuje! Silnik psuje, śmierdziało mu będzie, bo mu pieniędzy szkoda – a to dobre!

  • Buja, wszystko fajnie, ale w tym mercedesie nie dość, że gazem śmierdzi, to pewnie jeździ wolniej niż nasz civic, i co chwilę się psuje.
  • ale jest ładny, pewnie ma klimatyzację i jest ciszej niż w tym … tym czarnym … tym …
  • opowiadałem Ci kiedyś jak mój Lanos na gazie strzelał? Jechaliśmy z chłopakami lasem, i wyobraź sobie…

psztyk! Nie zdążyłem skończyć zdania, bak był pełen … miałem zalać za 100zł … wściekły byłem. Moja wina, zamyśliłem się, zagapiłem, wyszło ponad 170…

  • Bujka, masz może jakieś … 80zł?
  • miałeś zalać za stówę
  • no ale ten mercedes …
  • mam 50 i jakieś drobne, czekaj …

Taa, jak bym miał gaz, to by podszedł pan w kamizelce, zapytał za ile, bym powiedział do pełna, zapłacił z 80zł, i jeździł spokojny przez najbliższych 300 kilometrów, ale nie! To pan w mercedesie ma teraz bak pełen wysokooktanowego LPG, którego tankowanie kosztowało go jakieś śmieszne pieniądze, a ja szukam pod fotelem jeszcze 5zł, żeby pójść zapłacić za swoją nieuwagę …

Spodobało się?

Podziel się z innymi!

4 komentarzy

  1. Gaz jak gaz, można go mieć lub nie i większości aut jego obecność nie ujmuje nikomu, ale jak np widziałem Hummera czy też Audi A6 4.2 na podtlenku LPG to się otwiera nóż. Fakt, że zarówno taki Hummer jak i A6 przy takim motorze ma apetyt na 25l benzyny a czasem i więcej, ale ludzie którzy pozwalają sobie na takie silniki, gdzie i ubezpieczenie od razu idzie w górę powinni liczyć się z kosztami paliwa i to nie LPG a właśnie benzyny. Co do Twojego Lanosa, może miał dokładnie to co moja Brava, plastikowy kolektor ssący. U mnie wystrzeliło dwa razy, dwa razy kolektor miałem klejony i po drugiej takiej akcji wyrzuciłem całą instalację gazową, gdyż przerobienie jej na na sekwencje (wtedy obyłoby się bez strzałów) kosztowałoby mnie 1300zł. Cóż mój moto 1.2 miewa różny apetyt, w trasie pełny zbiornik (50l) wystarcza na jakieś 750km.

  2. LPG wcale nie jest takie złe – przejeźziłem na nim grubo ponad 100k moją poprzednią Astrą (F). Oczywiście – większe wydatki na instalację, przeglądy, ale silnik ani razu nie odmówił posłuszeństwa, instalacja tylko dwa razy była serwisowana (zaśniedziałe kabelki).
    A jak chciałem poszarżować, to wystarczyło się na Pb przełączyć…
    No i te wspomnienia, gdy się LPG tankowało po 90 groszy…

  3. Kamilu rozumiem ze mozna tylko po co sie męczyć ? ty 50L czyli ok 300zł i 750km 1.2, ja 2.2 200KM ok300zl=650km na LPG. Zainwestowałem 5 tyś w instalacje która zwróciła mi się po 15 tyś a zrobiłem juz ok 80 tys. Jedyny dodatkowy koszt to 150zł przegląd gazowy co 15 tyś i o ok30zł przegląd droższy.Bezpieczniej sie wyprzedza i nie katujesz silnika przy 140 na autobananie itd :) A myślicie ze ludzie którzy maja mercedecy, s6, a6 itd w gazie nie umieją liczyć ?

  4. Ja nie neguję instalacji gazowych, uważam je za świetne rozwiązanie. Śmieszą mnie jedynie w dużych silnikach jak 4.2l. Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że żyjemy w Polsce, mamy zapędy amerykańskie a zarobki ukraińskie ;) Co do Twojego przypadku, jeśli jeździsz dużo to Ci się opłaciło. W moim przypadku jak miałbym do auta wartego 4500 władować 1300zł w przeróbkę instalacji to by się to nie opłacało, biorąc pod uwagę, że od października ubiegłego roku zrobiłem 5tys kilometrów. Zakładam że tym samochodem pojeżdżę jeszcze 1-1.5 roku więc inwestycja nieopłacalna ;)

Dodaj komentarz

Czytem przed publikacją wszystkie komentarze, publikuję tylko te kulturalne, nawet pełne krytyki. Bo to mój blog. Mogę. Pola wymagane oznaczono *.

*