Motoklimat.pl

Klimatyczny blog motoryzacyjny

zapach bp

30 kwietnia 2012
autor: pawkow
8 komentarzy

Coś mi stuka w aucie

Wskażcie mi proszę jedną bardziej irytującą rzecz, niż stukanie/pukanie/trzeszczenie plastików (bądź czegokolwiek innego) w aucie. Nie wskażecie! Nie ma nic gorszego, niż dochodzące znikąd odgłosy, których źródła znaleźć się nie da, a jeśli się szukać zacznie – ustają.

Kilka miesięcy temu samochód był przygotowywany do montażu audio – wygłuszenie drzwi, ciąganie kabli po aucie, masa elementów wnętrza wyciągnięta i złożona ponownie. Każde kolejne trzeszczenie tłumaczyłem sobie tak: plastiki zdjęte, źle założone, połamane – trzeszczą. Co z tym zrobić? Nic. Wymienić każdy plastik? Bez sensu. Sprzedać samochód? Może jeszcze nie teraz. Nie jeździć? Ehh … Wybrałem bramkę numer cztery – starałem się dziwne odgłosy za wszelką cenę ignorować. Nie udawało się. Wciąż z prawej strony dało się słyszeć (w pewnym zakresie obrotów) delikatne irytujące stukanie…
czytaj dalej →

buspas

22 kwietnia 2012
autor: pawkow
1 komentarz

Buspasem, przed siebie!

Buspasy mają ponoć wielu zwolenników – nie ma się czemu dziwić, zdecydowana większość ludzi jeździ komunikacją miejską – bo taniej, szybciej, bezpieczniej, a jak trzeba można się napić. Niektórzy z nich podobno nie mają samochodów – uwierzcie! Jeżdżą komunikacją nie z wyboru, a z przymusu – aż trudno w to uwierzyć, w kraju gdzie samochód można kupić za równowartość czterech biletów kwartalnych. Ulgowych.

Lubię buspasy, i szczerze je popieram. Przede wszystkim dlatego, że bez wątpienia mają zbawienny wpływ na poziom zatłoczenia Warszawskich ulic – ludzie chętniej jeżdżą komunikacją będąc pewnymi, że do celu dotrą szybciej – proste. To wcale nie największa ich zaleta. Mają większą! Co to takiego? Zgadniecie? czytaj dalej →

Łada 2107

18 kwietnia 2012
autor: pawkow
2 komentarzy

O ładzie słów kilka

Nie musicie mi wierzyć, możecie sprawdzić sami, jeśli Was zaskoczę, spróbujcie ochłonąć, jeśli rozśmieszę, opanujcie się. Uprzedzałem.

W życiu nie miałem pojęcia, że mógłbym pójść sobie do salonu i wyjechać nowym samochodem zaprojektowanym ponad ćwierć wieku temu. W życiu! Owszem, da się kupić (wylicytować) – odnalezione po latach w garażach dziadków klasyki ze stumilowym przebiegiem zrobionym w stumilowym lesie, albo i bez przebiegu, ale aukcja to nie salon! Tam nie ma wyboru koloru czy wyposażenia! Dzisiaj jednak dotarła do mnie informacja, że z taśm produkcyjnych dopiero niedawno przestała zjeżdżać czytaj dalej →

silnik

16 kwietnia 2012
autor: pawkow
5 komentarzy

Jeśli Twój silnik pracuje nierówno …

Mocno zszokowany byłem, kiedy tydzień temu odbierałem Civica z warsztatu – skromne 1.8 pracuje ciszej i jakby równiej – może to placebo, choć przed tą myślą bronię się jak tylko potrafię. Wiecie, z mechanikami jest jak z lekarzami – jeśli po wizycie nie odczujecie znacznej poprawy, bez wątpienia choroba da Wam się we znaki jeszcze bardziej. A jak samochód od mechanika zabieracie, to albo problem jest rozwiązany, albo jest gorzej niż było. Ja mam szczęście znać swojego mechanika dość dobrze, a jest on tak dobry, że w pewnych kręgach każdy mówi o nim po prostu “Wojtek z Marek” – głowę daje, że w Markach pracuje ze czterdziestu mechaników Wojtków – rozumiecie, co chcę powiedzieć, nie?
czytaj dalej →

lanos-1

9 kwietnia 2012
autor: pawkow
2 komentarzy

Samochód na początek – Lanos

Kilka dni temu, przypadkowo, przeglądając zdjęcia trafiłem na swojego Lanosa, ah co to było auto! Świetne, po prostu świetne, moje pierwsze, wcześniej ojca, od nowości z nami, rewelacja! Było by na pewno jeszcze lepsze, gdybym je dostał zamiast kupować, ale i tak dobrze je wspominam. W końcu jaki samochód można kupić za 5 tys zł?
czytaj dalej →

skuter

5 kwietnia 2012
autor: pawkow
8 komentarzy

Czy skuter się opłaca?

Lubię swój skuter, swoje kosztował, ale jak dotąd nie zawiódł mnie ani razu, jeździ to nie za szybko, bo osiąga (z wiatrem) zawrotne 75km/h, pali jak smok (sporo mniej niż civic, ale to cały czas 5,5 litra!), zostawić go gdzieś strach, bo we dwóch to można sobie go podrzucać, a jak deszcz spadnie to ważę 10 kg więcej, bo osłony to tu nie ma żadnej. I jeszcze kask się do kufra nie mieści – bo za duży – nie jest kolorowo, oj nie jest. Do tego ten bak, mieszczący oszałamiające 4 litry paliwa – codziennie muszę tankować, codziennie! Bo do pracy mam 20km, więc dojeżdżam, wracam, dojeżdżam, tankuję, wracam, dojeżdżam, wracam, tankuję – i tak w kółko, o ile nie jeżdżę po pracy. Wydaje się męczące, nie?
czytaj dalej →

karty

2 kwietnia 2012
autor: pawkow
0 komentarzy

Gokartem jak rajdówką

W piątek dotarła do mnie informacja o planowanym na sobotę “cichym otwarciu” nowego toru kartingowego w Warszawie, a że gokartami jeździć lubię, nie mogło mnie tam zabraknąć! Plan był taki – koło południa sprawdzam, czy tor faktycznie jest otwarty, jeśli tak, widzimy się ze znajomymi na miejscu o 14. Niestety, jak to w soboty, zaspałem – obudzony telefonem chwilę przed południem wyciągnąłem skuter i ruszyłem na Jagiellońską, która, jak się okazało jest nieco dłuższa niż sądziłem. Konsekwencją niesprawdzenia gdzie jest tor była dość długa podróż po Pradze przy jakichś 5 stopniach celsjusza
czytaj dalej →

parkowanie

30 marca 2012
autor: pawkow
11 komentarzy

Mandat mi chcieli wcisnąć

Ale nie przyjąłem. Pewnie bym przyjął, bo to tylko 100zł punktów jeden, ale mnie pani Pudełko tak zdenerwowała, że wyszedłem, ale może od początku.

Jakiś czas temu, którejś marcowej niedzieli, w okolicy południa pojechałem na chwilę na warszawski Targówek – musiałem coś załatwić, tak bywa. Nie zajęło mi to dłużej niż pół godziny, po czym wróciłem do samochodu, żeby zdenerwować się na całą resztę tygodnia (bo to niedziela jest pierwszym!) Za przednią wycieraczką znalazłem wezwanie. Do czego się mnie wzywa? Tego nie wiedziałem, mogłem się domyślać. Gdzie? Ano, do jednostki straży miejskiej – nie wiem, czy to komisariat, czy komenda, może koszary. Pojechałem we wtorek.
czytaj dalej →

tor

29 marca 2012
autor: pawkow
2 komentarzy

Wybiorę się na tor

O rany! Grafika jak w GT 5, pisk opon jak na Cargo w niedzielne wieczory, samochody znane z pościgów w hollywoodzkich produkcjach i prędkość, którą czuć nawet przed komputerem – tego wszystkiego można doznać czytając relacje z niedawnego wypadu na tor Rafała, uzupełniając nagraniami z przejazdów Spalacza. Zobaczcie sami!

Tor Poznań Track Day – 15 marzec 2012 – Spalacz Benzyny
Jesteś kierowcą czy frajerem? – Rafał

Jedno jest pewne – w samochodzie jest fajniej. Musi być! Graliście w GT 5? Zapewne. Czego wam brakowało? Dźwięku i drgań silnika, pozwalających łatwo ocenić obroty, upewniających, że to już czas na wyższy/niższy bieg? Przeciążeń, które już na wejściu w zakręt mówiły Wam “za szybko!” ? Pisku opon dającego się zrozumieć jako “zwolnij, zginiemy!” ?
czytaj dalej →